 |
Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka CAO Grupa i inne rasy
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 12:25, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
AFGAŃSKI PIES PASTERSKI - SAGE KOOCHI
Afganistan znany jest jako Ojczyzna koczowniczych i pasterskich ludów "na skrzyżowaniu Azji" .
Afgański pies pasterski ( pies aryjski) pochodzi z gór PAMIRU, z regionu WAKCHAN, w prowincji BADACHSZAN. / żyją tam prawie wyłącznie plemiona Tadżyków./, a także dalej na zachód, z północnych prowincji Afganistanu, w których często spotkać można i tureckie plemiona.
SAGE --KOOCHII , afgańskiego psa pasterskiego, można zobaczyć gdy towarzyszy karawanom wielbłądów lub ochrania stada bydła, osły, czy kozy.
Przy ochronie stad owiec, nazywają go " SAGE RAMA" .
Psy te charakteryzują się dużym wzrostem ( do 86 cm ) i masą ciała do 90kg. Okrywa włosowa, krótka, aksamitna i gęsta, z równie gęstym podszerstkiem.
Umaszczenie: ciemno- sobolowe, w czarnych odcieniach, z nielicznymi białymi znaczeniami.
Według wszelkiego prawdopodobieństwa, ta starożytna rasa, pozostająca w bliskim pokrewieństwie z KANGALEM z Turcji i MASTIFEM TYBETAŃSKIM, była wykorzystywana przez pierwotne plemiona przy zajmowaniu ziem i regulowania plemiennych zatargów. Gdy dochodziło do sporów o pastwiska, prawa do stad kóz i inne kwestie, to przez każde plemię wybierany był pies, który rozstrzygał spór " w dole" .w formie pojedynku.
Sprawa rozsądzana była na korzyść właściciela zwycięskiego psa, bez żadnych dyskusji. To prymitywne rozwiązanie, zwrócenie się do strony trzeciej, swego rodzaju " sądu Bożego" , zażegnywało wojenne starcia i znaczne straty w ludziach.
Psy te były niesłychanie wielkie i wojownicze, nosiły ogon pionowo, albo zawinięty nad grzbietem.
Luźno zwisająca skóra wokół głowy i szyi ochraniała je w czasie walki. . hodowane i wychowywane przez " psiarzy " , którzy nie należeli do żadnego plemienia.
Nikomu oprócz właściciela nie wolno było ich dotykać, ale i nikt się nie odważał z powodu ich złej sławy, chociaż w stosunku do właściciela zachowywały się bardzo porządnie.
Psy te posiadały prastary, " szczery charakter" i w walkach, przy pierwszych oznakach uległości z jednej strony , oddzielały się od siebie i dzieliły na zwycięzcę i zwyciężonego.
W latach rosyjskiej okupacji, dalsze losy tych populacji zostały poważnie zagrożone., pomimo że wiele psów ukryto w tym czasie w najbardziej wysokogórskich rejonach Kraju.
Wewnątrz Afganistanu poddaje się ostrej selekcji i hoduje psy pasterskie, szczególnie dla ich roboczych zalet. Psy afgańskie znane są jako znakomite psy pasterskie, jednego TYPU.
Dzięki koczownikom , psy pasterskie rozprzestrzeniły się w całym Afganistanie, podobnie jak i w sąsiednich krajach, takich jak IRAN, PAKISTAN czy INDIE.
W państwach spadkobiercach byłego Związku Radzieckiego , nawet i w MONGOLI .
WALKI – TRADYCJA- KULTURA
Pasja Afgańczyków do walki zakorzeniona jest bardzo głęboko w całej historii ich kultury i przejawia się w prawie wszystkich ich rozrywkach .
Znane są : baranie, ptasie, kogucie, i wielbłądzie walki. , a także zapasy młodzieżowe .
Jest to odwieczna potrzeba ludzi , oparta na długotrwałej tradycji , utrwalona w kulturze.
Walki przebiegają według bardzo surowych reguł i kończą się z chwilą wyczerpania sił u jednego z przeciwników.
Walk psów w Afganistanie, czy w innych regionach Azji środkowej nie można porównywać do walk psów przeprowadzanych w "cywilizowanej Europie" a tym bardziej nie można porównywać stojącej za tym mentalności żyjących tam ludzi ..
W Afganistanie w walkach psów uczestniczą psy pasterskie i trwa ona do czasu kiedy jeden z psów uznając przewagę przeciwnika, kładzie się na plecy lub w inny sposób uchyla się od walki. , wtedy silniejszy pies nie wbija się w przeciwnika zębami .
Właściciele psów wstrzymują wtedy walkę i oddzielają psy od siebie.
Psi pojedynek powinien nosić według Afgańczyków sportowy charakter i należy go rozpatrywać jak swego rodzaju turniej , sprawdzian siły charakteru i taktycznych posunięć , jako dowodu kunsztu i sztuki sportowej rywalizacji.
MIMO TEGO , RÓWNIEŻ I W AFGANISTANIE WALKI PSÓW BYNAJMNIEJ NIE SĄ POPIERANE.
Na podstawie artykułu z INFORM CAO /1998
Autora: ABDUL RASAK QUADIRE
Opracowała: Małgorzata Dustet
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 12:46, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
TURKMEŃSKI ŚRODKOWO-AZJATYCKI WOLKODAW
PIES BOJOWYCH KRWI, -/według W.A. Ajsenberga/
....Dotarły one do naszych dni przez tysiąclecia w całej swojej okazałości, nie ulegając żadnym zmianom ..., w pełnej harmonii z przyrodą i człowiekiem.., "
To prastara rasa psów pasterskich , otrzymana drogą ludowej selekcji , głównie do ochrony stad przed drapieżnikami.
Utrzymała się do naszych czasów w swojej pierwotnej postaci , z bardzo niewielkimi zmianami.
Turkmeński- środkowo-azjatycki wołkodaw pochodzi od dogo-podobnych psów z Tybetu, zmodyfikowanych pod wpływem społecznych warunków życia narodów i surowego klimatu.
Naturalne regiony kształtowania rasy, obejmują część terytorium azjatyckiego: Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Republikę Kirgizką, Kazachstan /zwłaszcza część południowa/, Iran, Afganistan....
Bezgraniczne, prawie bez-wodne piaski pustyni, zajmujące praktycznie prawie całe terytorium między morzem Kaspijskim a rzeką Amu -Daria, skąpe pożywienie, upał, i nieustanna walka z drapieżnikami,
to obraz życia ludzi, którzy ukształtowali zewnętrzne oblicze i charakter psa, czyniąc go :
Silnym, wytrzymałym, nie wymagającym co do warunków utrzymania, oszczędnie wydatkującym swoje siły, nieustraszonym, z silnie rozwiniętym WRODZONYM, instynktem ochrony terenu, pewnego siebie i niezależnego.
Przez wieki, psy tej rasy podlegały warunkom najsurowszego doboru naturalnego, przeżywały tylko najlepiej przystosowane. Z pokolenia na pokolenie, życie wybierało tylko najsilniejsze samce , które potrafiły dać sobie radę z wielkimi drapieżnikami , a w okresie rui , pokonać rywala.
Przy sztucznym doborze Czabani utrzymywali ten sam kierunek, pozostawiając do hodowli najsilniejsze i najbardziej śmiałe psy. Wybór reproduktorów w rasie odbywał się z reguły pod kątem cech użytkowych , jednak był on w pewnym sensie związany również z eksterierem, gdyż odnosić zwycięstwa były w stanie przede wszystkim osobniki posiadające najodpowiedniejszą do takiej walki budowę anatomiczną.
Wybierano zwykle rosłe samce, atletycznie zbudowane, słynne jako tępiciele drapieżników,
Odważnych stróży czy zwycięzców psich turniejów, organizowanych przez miejscową ludność z okazji Świąt , co jest starodawną narodową tradycją.
Natura obdarzyła wołkodawa ogromną siłą, skórą "nie do przebicia", potężnymi szczękami , dobrym układem oddechowym, a nieustanne potyczki z drapieżnikami i sobie podobnymi , wyostrzyły do perfekcji jego kunszt walki i wzmocniły system nerwowy.
Nie mogło też być inaczej, bowiem każdy błąd czy słabość , kończyły się śmiercią psa z zębów drapieżnika.
Turkmeński, środkowo-azjatycki wołkodaw, jest niezastąpionym pomocnikiem czabana w ochranianiu stad, szeroko wykorzystuje się go również do ochrony dobytku i obiektów w różnych warunkach klimatycznych.
Wraz z rozwojem ludzkiej cywilizacji psy te używane były do polowań na duże dzikie zwierzęta i z powodzeniem używane na wojnach przeciwko konnicy i piechocie przeciwnika.
Psy te były niesłychanie wielkie i wojownicze , nosiły ogon pionowo, albo zawinięty nad grzbietem. Luźno zwisająca skóra wokół głowy i szyi ochraniała je podczas walki.
Z Mezopotamii, wraz z falami przesiedlających się ludów, kupieckimi karawanami, oddziałami wojowników , starożytne Mastify rozprzestrzeniły się coraz dalej na północ i zachód do Persji , Azji Centralnej, Kaukazu, a także do Azji Mniejszej , Egiptu i innych krajów.
Później do starożytnej Grecji i dalej do Europy. ..................................
PIERWOTNE PRZEZNACZENIE I UŻYTKOWANIE
W starożytnych czasach do polowań na dzikie zwierzęta, na wojnach przeciwko konnicy i piechocie, a wraz z rozwojem pasterstwa do ochrony przemieszczających się z miejsca na miejsce i koczujących stad bydła ,koni, kóz i owiec przed drapieżnikami., wilkami, niedźwiedziami, hienami, irbisami, kojotami, itp. a także przy stróżowaniu domostw i osad .
Ochrona stad i Karawan przed drapieżnikami a także polowania na najbardziej niebezpieczne z drapieżników.
Zmiana przeznaczenia i wykorzystania tych psów w wielu krajach Europy i Ameryki , zmieniła ich pierwotny wygląd i charakter, jednak porównując ich dawne opisy i wizerunki zachowane do naszych czasów , nietrudno stwierdzić że pochodzą od tych samych przodków.
Tam jednak, gdzie na skutek historycznych przyczyn rdzenna ludność zachowała do naszych czasów ten sam ortodoksyjny tryb życia , który panował tam setki lat temu , wołkodawy przetrwały do naszych czasów w niezmienionej postaci.
Takim regionem, na którym od 6000lat, nie uległy one modyfikacji , jedynym na kuli , ziemskiej , jest właśnie AZJA ŚRODKOWA .
WPŁYW WARUNKÓW ŻYCIA I UŻYTKOWANIA NA WYGLĄD I CHARAKTER OSA .
Hodowcy bydła ludów Azji Centralnej, i Kaukazu nie dążyli do doboru zewnętrznie pełnego gracji psa. Głównym kryterium była śmiałość, siła i zręczność w walce, zdolność psa do przewlekłego przeciwstawiania się licznym drapieżnikom , w obfitości zamieszkującym bezkresne przestrzenie tego rozległego regionu i powodującym straty w stadach zwierząt domowych.
Jednak w pewnym stopniu, dobór pogłowia psów w naturalnej hodowli związany był i z wyglądem zewnętrznym. , gdyż w walce z drapieżnikami , mogły zwyciężać tyko osobniki , posiadające najbardziej odpowiednią do takiej walki budowę anatomiczną.
Podczas długotrwałych przemarszów, koczowania i sezonowego przepędzania bydła, mogły przeżyć tylko osobniki najlepiej do nich przystosowane anatomicznie.
Bezkresne , bezwodne piaski , pustynie , i surowe masywy górskie , zajmujące większą część terytorium Azji Centralnej, silne kontynentalne wiatry , nieustanna walka o przeżycie, to czynniki , które również miały wpływ na kształtowanie się zewnętrznego oblicza i wewnętrznej istoty wołkodawa. Jego zewnętrzne oblicze to:
IMPONUJĄCE ROZMIARY, POTĘŻNY OŚCIEC, ROZWINIĘTA MUSKULATURA, HARMONIJNA i RACJONALNA BUDOWA oraz TWARDY i PONURY WYRAZ OCZU.
Odnośnie charakteru i temperamentu , to psy te wyróżniają się:
SILNYM , ODPORNYM SYSTEMEM NERWOWYM I NIEUGIĘTĄ WOLĄ, ufnością we własne siły, bezgraniczną odwagą , niezależnością , bystrym umysłem, agresywnością wobec dużych drapieżników i innych psów, oraz wrodzonym instynktem ochrony swojego terytorium.
System nerwowy kształtuje się wraz zakończeniem kształtowania się eksterieru. Mimo jednak tak późnego formowania, nawet we wczesnym szczenięcym wieku, psy te zadziwiają swoim rozumem i samodzielnością.
INTELEKT
Właściwy tej rasie intelekt i zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji w najbardziej ekstremalnych i niezwykłych sytuacjach był niezbędny w ich trudnym pełnym śmiertelnych niebezpieczeństw życiu .
Wśród turkmeńskiego ludu krąży masa opowieści , owianych nimbem legedarności , o walkach "sam na sam" , psów z rozmaitymi drapieżnikami,
O sławnych potyczkach pomiędzy takimi legendarnymi bojownikami jak :
Staryj Jelbars, Ak Jekimen-1, Ak Jekimen-2, Gara- Jekimen, Kara-Kiele, Ucz -Diszli, Sary –Jelbars, Akgusz, Tochmiet.
TRANSFORMACJA RASY na skutek zmian warunków życia i użytkowania
w tych miejscach, gdzie naturalne sposoby doboru w hodowli i praktyczne zastosowanie tych psów jako wołkodawów, pozostało bez zmian zachowały się one w niezmienionej postaci.
Kiedy zaś, takiego praktycznego ich wykorzystywania zaprzestano , t.j. zniknęła pilna praktyczna konieczność ich utrzymywania i hodowli , z upływem czasu , albo całkiem zanikały, albo przeobrażały się one, dostosowując do nowych warunków życia.
A z zaprzestaniem surowego, sztucznego i naturalnego doboru , ze względu na cechy użytkowe , jako wołkodawów i bojowników przeciw każdemu przeciwnikowi, zaginął ich bezprecedensowy charakter i bojowy duch, właściwy jedynie psom tej rasy.
Właśnie dlatego najlepsi przedstawiciele czysto rasowych wołkodawów znacznie przewyższają , tak anatomicznie jak i pod względem walorów bojowych i poziomem systemu nerwowego , wszystkich przedstawicieli żyjących obecnie dogo podobnych ras psów , którzy w istocie są tylko ich zmodyfikowanymi, żeby nie powiedzieć , zdegenerowanymi ich potomkami.
PSIE POJEDYNKI - sport narodowy
W Turkmenistanie, Uzbekistanie, i na Kaukazie, psie pojedynki są czymś w rodzaju narodowego sportu., sięgającego do niepamiętnych czasów porównywalne w tradycji do corridy w Hiszpanii.
Zasady tych walk, ustalone również w głębokiej starożytności, oparte są na znajomości ogólnej psychiki psów , a także specyfiki reakcji psychicznych cechujących wyłącznie wołkodawy.
Zawody takie odbywają się tam do dzisiaj, często podczas ludowych Świąt i wesel przyciągając mnóstwo widzów i uczestników.
Tradycyjnie do uczestnictwa w pojedynkach wybierano najlepsze z najlepszych samców., tzw. BOJOWYCH KRWI, których ojcowie, dziadkowie i dalsi przodkowie wyróżniali się w podobnych zapasach i starciach z drapieżnikami.
Środkowo azjatyckie wołkodawy, wyczuwają silnych i wielkich rywali na odległość.
Przy doborze psów z krwi bojowych do hodowli, dawano pierwszeństwo, nie tylko rosłym i silnym fizycznie osobnikom, a tylko tym ( wybranym z nich) które wyróżniały się śmiałością, zdecydowaniem i determinacją w walce, odpornością na ból, a co najważniejsze , mocnym systemie nerwowym.
Walki wyrabiają wolę zwycięstwa, uczą taktyki, statyki, zawziętości, manewrów, umiejętności dozowania sił, uczą się kunsztu walki pozycyjnej, a nadmierna popędliwość jest stopniowo zastępowana męstwem i spokojem.
Doskonalone jest mistrzostwo, wypracowywane stereotypy zachowania i formuje wytrzymałość i charakter ,nie wolno mu naruszyć reguł walki i ma być elegancki w ringu.
Przez dziesięciolecia w Turkmenistanie, a ostatnio i na północnym Kaukazie, prowadzone są linie krwi psów bojowych., każda z tych linii rozpoczyna się od jakiegoś wybitnego samca, wyróżniającego się w pojedynkach z innymi bojowymi psami. Z reguły uznaje się przynależność psa, do tej czy innej linii krwi , jeżeli ojciec tego psa jest jej przedstawicielem.
Zazwyczaj psy "bojowych krwi", są lepsze rasowo, potężniejsze silniejsze fizycznie, od zwyczajnych psów pasterskich.
W Azji Centralnej dodaje prestiżu posiadanie psa bojowego , wywodzącego swój rodowód od jakiegoś sławnego przodka. Takie psy są zawsze wzorowo utrzymywane a w hodowli dąży się do kojarzenia z sukami podobnego pochodzenia.
Dzięki tym liniom krwi które nie ulegały przerwaniu z powodu prowadzonych odstrzałów , wręcz przeciwnie , były tylko uzupełniane najlepszymi przedstawicielami owczarskich wołkodawów, , zachowała się złota BAZA GENETYCZNA psów tej rasy.
ON, NIE STAJE , ON WZNOSI SIĘ NA DRODZE WROGA
ON , NIE BIEGNIE , ON PĘDZI ,
ON , NIE GRYZIE, ON RAZI,
TO PIES Z LEGENDY " POWAŻNY PIES DLA POWAŻNYCH LUDZI"
/Ajsenberg/
Opracowała Małgorzata Dustet.
Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Pon 14:21, 12 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karanuker
Forumowy ekspert

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rivignano (Udine) Italia
|
Wysłany: Pon 13:14, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
"Psy są swego rodzaju "posterunkowymi regulacji ruchu ", pomagającymi Czabanom utrzymywać stado razem zwarte."
to świadczy o tym że azjata to nie tylko owczarek - stóż, ale też owczarek zaganiający. Jest to cecha np. border collie. Wszyscy dzisiejsi autorzy "z zachodu" klasyfikują azjatę jako owczarka - stóża, który nie umie pracować ze stadem, a jednak...
Widzę to po moich psach, Daikash jest bezbłędny w pracy ze stadem, poprowadzie je, zagoni, skupi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 13:25, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
No właśnie, odnośnie różnych opinii dotyczących roli azjaty przy stadzie też jest wspomniane w tym artykule.
Cyt:
" Tym którzy utrzymują , że owczarek środkowo azjatycki nie posiada prawie żadnych cech pasterskich , proponuję zobaczyć wiosenne albo jesienne pędzenie kierdli po górskich drogach i ścieżkach Tadżykistanu. Możliwe że taka opinia odnosi się do innych ras np. mastifo-- podobnych.?
pozdr. MD
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karanuker
Forumowy ekspert

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rivignano (Udine) Italia
|
Wysłany: Pon 13:28, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Azjata to nie mastif środkowoazjatycki, a właśnie premastif, czyli pasterski pies od którego pochodzą wszelkie dogo pobne psy na ziemi. Owczarek pasterz, owczarek stróż, pies do towarzystwa i niesamowicie związany z człowiekiem obrońca jego dóbr. Azjata musi się czuć kochany, w przeciwnym wypadku, ten prawdziwy, zmarnieje.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karanuker
Forumowy ekspert

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rivignano (Udine) Italia
|
Wysłany: Pon 13:33, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
"Właściwy tej rasie intelekt i zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji w najbardziej ekstremalnych i niezwykłych sytuacjach był niezbędny w ich trudnym pełnym śmiertelnych niebezpieczeństw życiu."
Uważam że jakakolwiek tresura zmieniająca charakter tych psów i ich przeznaczenie, niszczy wrodzone cechy tych osobników. Rozumiem tresura na posłuszeństwo, to była jedyna rzecz której wymagał czaban od psa: chodź tu i jazda stąd. Reszty pies musiał nauczyć sią od starszych i przejąć w genach, jeżeli się nie nauczył to wiadomo było jaki go los czekał.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 13:45, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
LUI, to jest tłumaczenie z Łabuńskiego, a wiesz że on podzielił azjatyckie psy na trzy grupy, czabański, dog środkowoazjatycki i mastif środkowoazjatycki,
opisująć ich różne zachowania i sposoby użytkowania, myslę że powołuje się on na te ostatnie, u których nie zauważyl cech pasterskich .
Można oczywiście nazwać jej pra- mastifami, bo na pewno nie chodzi tu o aktualne Mastify, tylko o pierwotne psy które zaobserwował Łabuński podczas swoich podróży do Azji.
Nie wiem czy satysfakcjonuje Cię moje wyjaśnienie?
Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Wto 0:38, 13 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karanuker
Forumowy ekspert

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rivignano (Udine) Italia
|
Wysłany: Pon 15:18, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Poprawię się azjata to premolos, to są ostatnie odkrycia na temat rasy, już po podróżach Łabuńskiego. To najstarsza rasa na ziemi i na przykład Tibetan Mastif pochodzi właśnie od owczarka środkowazjatyckiego.
Wg tych odkryć to co nazywa Łabuński Mastifem środkowazjatyckim, to po prostu największe okazy azjatów używane wyłącznie do walk, do bitew i do polowań na grubego zwierza, ale one też wywodziły się od psa pasterza. Zacierał się instynkt, ale nie możemy wiedzieć co może spłatać natura. I pewnie dlatego Daikash, pomimo faktu że wielki, pięknie zagania, no ale on i walczyć umie i świetnie ochrania, upolował sam borsuka, także i na polowania też by się nadał.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:22, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Dziękujemy !!!!. ,
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
I&A - zawieszony
Administrator
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 795
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:29, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Luiza, Mogul super informacje Od siebie chciałam dorzucić takie spostrzeżenie, że rożnorodność typów i ich mieszanek w tej rasie jest tak duża, że nie można generalizować, że każdy nadaje się do wypasania owiec, czy walk.Jednak mają gamę cech wspólnych charakterystycznych dla rasy, a poszczególe cechy użytkowe stanowią domenę jakieś lini ukierunkowanej na okreslony typ i porządane predyspozycje.Stąd moja prośba o rozpatrzenie różnorodnych "zastosowań" azjaty.
pozdrawiam
Iza
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:17, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Iza dokładnie tak, ale w tekście Łabuńskiego : opisał on anegdoty o psach które pracowały przy stadach i które widział na własne oczy podczas swoich wędrówek, podany jest nawet dokładnie Region, który odwiedził tj. Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenię .
Natomiast podział na TYPY jaki dokonał uwzględnia trzy podstawowe które wyselekcjonował na podstawie tylko i wyłącznie własnych badań i pomiarów oglądanych populacji psów , od jego nazwiska nosi nazwę : " PODZIAŁU ŁABUŃSKIEGO" .
Sam łabuński nie zwiedził całej Azji środkowej , od ok. 1975 r.przez 15 lat wędrówek skoncentrował się tylko na w/w, ....zdając sobie jednak sprawę z niekompletnosci swoich badań zaleca innym wykonanie podobnych w dalszych Regionach.
pozdr. MD i
Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Pon 18:18, 12 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:29, 12 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
PODZIAŁ NA TYPY / według Łabuńskiego/
w zależności od budowy kośćca i typu wykonywanej pracy
Tekst został zamieszczony na odrębnym temacie
Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Pon 18:46, 19 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
KUBA
Potwierdzony Użytkownik

Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto 12:36, 13 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Odpowiadając na wcześniejszy post opiszekrótko prace azjaty na obronie.Zauważyłem ,że azjata chtniej atakuje ręke niż rękaw,dlatego lepiej się go szkolina ''całego'' pozoranta ,tak jak psy policyjne.Oczywiście umiejętnie podstawiony rękaw też jest skutecznie atakowany,ale pies trzymając go szuka wzrokiem ręki ,ramienia,głowy bo wie że tam atak odniesie skutek.Atak azjaty jest błyskawiczny używa do tego zębów iłap.których uderzenia są bardza silne , nie traci energi na nadmierne wyrywani się iszczekanie,czeka aż pozorant będzie blisko,by jednym skokiem załatwić sprowe.Nie będzi na poważnie atakował pozoranta,który jest przyjacielem jego przewodnika,będzi to raczej przepychanka i toche delikatnego podgryzania.Po zakończeniu ćwiczeń należy niezwłocznie opuścić teren ponieważ pies w dalszym ciągu będzie cztował w skupieniu na pozoranta i na pewno w dogodnej chwili zaatakuje.Podrażniony azjata musi miec możliwość rozładowania agresji ,w przeciwnym razie może się to żle dla kogoś skończyć,takiego psa trzeba umiejętnie uspokoić.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MOGUL
Forumowy ekspert

Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:59, 13 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Kuba, przypuszczam że ćwiczenia w "obronie " są wyprzedzone szkoleniem na posłuszeństwo , czy w takim razie w trakcie ataku na pozoranta, używa się koment typu "zostaw ", " puść" i czy one działają?
Inne pytanie, od jakiego wieku mozna zaczynać szkolenie "na rękaw",
i jakie anegdoty możesz opowiedzieć o reakcjach tych psów podczas takiego szkolenia, bo przypuszczam że to też zależy od typu psa?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
KUBA
Potwierdzony Użytkownik

Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto 13:25, 13 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Jeśli chdzi o szkolenie na posłuszeństwo , to ja w czasie lekcji(45-60 min.) robie 2-3 przerwy po około 3-4 min.po to żeby pies się nie znudził ,bo może to doprowadzić do agresji którą nie tak łatwo opanować.Przerwy wykorzystuje do nauki przywoływania.Azjata komędy wykonuje powoli i bez entuzlazmu,jedyna komęda na którą błyskawicznie i z radością reaguje to ''przerwa''.Przy szkoleniu psów agresywnych stosuje szeroką obroże zaciskową ,ważne jest odpowiednie ustawienie i czas jej zastosowania , nie umiejętnie zastosowana jeszcze bardziej sprowokuje psa i doprowadzi do ataku na tresera askutki można łatwo przewidzieć.Tak więc lepiej zrobić jedną przerwe więcej niż doprowadzić do konfrontacji.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|